Kona, Tucson i Santa Fe nie są jedynie kolejnymi rozmiarami tego samego samochodu. Różnią się przeznaczeniem, przestrzenią i gamą napędów, a na rynku używanym dodatkowo spotkasz ix35 - starszego poprzednika Tucsona z okresu, gdy Hyundai stosował inną nazwę modelu. Przy porównywaniu ofert trzeba więc patrzeć przede wszystkim na generację i dokładną wersję napędową.
W Konie samo oznaczenie modelu nie wystarcza, bo na rynku występują wersje spalinowe, hybrydowe i elektryczne. W elektryku kontrolujesz baterię i ładowanie, w hybrydzie układ wysokonapięciowy, a w wersji spalinowej konkretny silnik i skrzynię. Podobnie przy Tucsonie rodzaj automatu, hybrydy oraz napęd na cztery koła zależą od wersji i generacji.
Jeżeli oglądasz starsze auto, warto porównać również ix35, ale nie traktować go jako technicznego odpowiednika nowszego Tucsona tylko dlatego, że zajmuje podobne miejsce w gamie. Przy Santa Fe istotniejsze stają się masa samochodu, ewentualny trzeci rząd siedzeń i stan układu przeniesienia napędu. Jeżeli siedem miejsc jest warunkiem zakupu, sprawdź je w dokumentach i oceń ilość bagażu, która zostaje przy rozłożonym trzecim rzędzie.