W Mitsubishi szczególnie łatwo pomylić auta tylko dlatego, że noszą tę samą nazwę. ASX pierwszej generacji był konstrukcją Mitsubishi, natomiast późniejszy europejski ASX powstał na bazie Renault Captur. To oznacza zupełnie inne silniki, skrzynie i rozwiązania techniczne, dlatego ofert ASX z różnych generacji nie warto porównywać wyłącznie ceną i rocznikiem.
Przy ASX-ie generacja jest pierwszą rzeczą do ustalenia, bo determinuje praktycznie cały zakres dalszej kontroli. W starszych egzemplarzach sprawdzasz typowe elementy konkretnego silnika i napędu Mitsubishi, natomiast w nowszych wersjach zakres serwisu trzeba dobierać już do zastosowanego układu napędowego wywodzącego się z aliansu Renault-Nissan-Mitsubishi.
Outlander jest z kolei jednym z modeli, przy których często spotkasz wersję PHEV. W takim aucie poza silnikiem spalinowym sprawdź kondycję baterii trakcyjnej, działanie ładowania oraz błędy układu hybrydowego. Standard i możliwości ładowania mogą różnić się między generacjami i rynkami pochodzenia, dlatego warto zweryfikować je na konkretnym egzemplarzu. Podobnej kontroli wymaga hybrydowy Eclipse Cross, jeśli trafisz na wersję PHEV.