Szukaj

Kategorie

Dlaczego wciąż jestem sam/sama? Dlaczego nie mogę znaleźć swojej drugiej połówki?


Dlaczego wciąż jestem sam?


Od dłuższego czasu jesteś sam? Sama? W koło Twoi znajomi znaleźli już swoją Drugą Połówkę, a Ty nadal jesteś w roli singla? Pewnie niejednokrotnie zastanawiałaś/eś się, dlaczego tak jest. Dlaczego pomimo tak wielu starań nie mogę znaleźć partnera? Co robię nie tak? A może to nie moja wina tylko ludzi, którzy mnie otaczają? Może jestem w złym środowisku, w takim gdzie nie ma już osób wolnych lub chcących się mną zainteresować? Przecież jest powiedzenie, że ‘każda stwora znajdzie swego amatora’. Czy rzeczywiście jest ze mną aż tak źle?

Z czego wynikać mogą problemy ze znalezieniem odpowiedniego Partnera?

Brak wiary w siebie.

Brak wiary w siebie.

To bardzo istotny czynnik, który definiuje to, w jaki sposób zarówno my sami się czujemy, jak i w jaki sposób jesteśmy odbierani. Czy jesteśmy pewni siebie, swojej wartości, i tego że mamy sobą wiele do zaoferowania? Czy może, swoim zachowaniem dajemy do zrozumienia, że nie warto z nami nawiązywać kontaktu, gdyż nie jesteśmy odpowiednio interesującymi osobami.



Każdy z nas chętniej nawiązuje kontakt z osobą, która na pierwszy rzut oka, jest dla nas fascynująca. Jest w niej coś innego, coś co nas intryguje i świadczy o niebalności. Nie chodzi oczywiście o to, by teraz na siłę starać się brylować w towarzystwie, gdyż i to nie będzie postrzegane z reguły najlepiej. Chodzi o to, by w naturalny sposób zachować balans między tym jacy jesteśmy i co pokazujemy na zewnątrz. Każdy z nas ma wiele do zaoferowania, wystarczy się chwilę zastanowić, i znaleźc własnie te punktu. Poświęćmy zatem trochę czasu na uświadomienie sobie swoich wartości i postarajmy się je eksponować. Jesteś zafascynowany światem? Podróżami? Historią? Spróbuj w naturalny sposób właczyć te wątki do rozmowy, zaproś na konkretne wydarzenie, podrzuć ciekawą książkę.


Brak akceptacji własnego wyglądu.

Brak akceptacji własnego wyglądu.

Codziennie rano stajesz przed lustrem i wręcz nie możesz na siebie patrzeć? Widzisz piękne reklamy, okładki gazet i zastanawiasz się dlaczego Ty tak nie wyglądasz? Nie taki nos, nie te oczy, włosy za cienkie, kości policzkowe zbyt wydatne, oczodoły podkrążone, czoło niskie – wszystko źle. Aż żyć sie nie chce! A patrząc dookoła, tyle ładniejszych i przystojniejszych osób. Gdzie nie spojrzeć twarze i sylwetki zachęcające do poznania i nawiązania kontaktu. A moje fałdki na boczkach, brak mięśni, krzywe nogi i grube uda po prostu odbierają chęć do pokazania się i swojego ciała.


Brak akceptacji własnego wyglądu.


W takiej sytuacji nie ma szans na nawiązanie bliższej relacji. Jeśli my sami siebie nie akceptujemy, któż inny ma to zrobić pierwszy, jak nie my? Waga i wygląd to tylko pierwsze elementy kontaktu. Tak na prawdę w dłuższej perspektywie czasu, nie liczą się aż tak bardzo. Warto przytoczyć przykłady aktorów i aktorek, które w cale nie są ani niesamowicie wysportowani, umięśnieni, czy o idealnych kształtach. Liczy się urok osobisty, charakter, to, co się robi i to, jak w Twoim towarzystwie czuje się druga osoba.

Jestem zbyt narzucająca/y się.

Na siłę próbujesz kogoś ‘usidlić’? Wierzysz, że to właśnie ta osoba będzie dla Ciebie idealna? Starasz się zrobić wszystko, by tylko z nią być. Tym samym, nie dajesz jej chwili wytchnienia. Jesteś wszędzie gdzie i ona. Niemalże obsesyjnie śledzisz ją na portalach, prześladujesz w kuchni przy ekspresie, ‘przypadkowo’ wpadasz na nią na spacerze... Przyznasz, że jest to męczące również i dla drugiej strony. Pozwól poczuć jej, że nie zawsze jesteś dostępny/a. Przecież to prawda. Też masz swoje życie, swoje zajęcia i pasje. Takie zachowanie sprawi, że być może zainteresuje się właśnie Twoją nieobecnością. Tym, że tym razem nie było Cię na spacerze, że nie pojawiłaś/eś się na kawie w kuchni. Ponadto uważaj byś nie osaczył/a swojego wybranego Obiektu Porządania.


Jestem zbyt narzucający się.


A co w sytuacji, gdy jest to już kolejny związek, który dość szybko się kończy? Kolejny raz, gdy się nie dogadujecie? Gdy frustracja goni frustrację?

Warto zacząć od siebie. Oczywiście, nie można całej winy przyjąć na siebie. Nigdy winna nie jest tylko po jednej stronie. Zaczęcie od siebie pozwoli natomiast nie tylko przeanalizować całą sytuację na spokojnie i od nowa, ale także poznać lepiej siebie samego.

Dobrze też odpowiedzieć sobie na pytanie – co robię nie tak? Co może drugiej stronie przeszkadzać w moim zachowaniu? Idealnie byłoby, gdyby druga osoba sama przedstawiła swoje argumenty, lecz czy wtedy byłaby to opinia na której można polegać? Częściowo tak, ale pamiętajmy również, że może być znacząco naznaczona chwilowymi, negatywnymi uczuciami, które niekoniecznie muszą się przekładać na rzeczywistość. Warto jednak wysłuchać opinii osób z zewnątrz, jak również i osoby zaangażowanej emocjonalnie. Konfrontacja tych wypowiedzi wraz z własnymi przemyśleniami może przynieść wiele dobrego.


Nie słuchasz mnie!

‘Nie słuchasz mnie!’

To częsty zarzut jaki pada z ust obu stron. Zmęczeni codziennymi sprawami, pracą, zadaniami jakie na nas spadają, często wyłączamy się i pogrążamy we własnych myślach. Słowem odpływamy w trakcie rozmowy. Słyszymy, ale nie słuchamy. Nie staramy się skupić na problemie, jaki trapi drugą osobę. Na tym, co jej przeszkadza, co ją nurtuje, martwi i cieszy. W ten sposób, początkowo dystansujemy się do niej, a z czasem oddalamy emocjonalnie. Jej życie przestaje być naszym życiem. Nie wiemy, czego jej brakuje, czego pragnie. Rodzi to kolejne konflikty, kłótnie i niechęć, a finalnie prowadzi do rozpadu związku.


‘Nie rozumiesz mnie!’

Słyszałaś/eś to pewnie nie jeden raz. Pierwszą reakcją jest stwierdzenie, że nie, to nie prawda. 'Rozumiem, z resztą co tu jest wiele do rozumeinia? Prosta sprawa i tyle.' Błąd! To, co dla Ciebie jest proste i oczywiste, w cale nie musi być tak banalne i dla drugiej strony. Pamiętaj, że ktoś może mieć potrzebę wygadania się, podzielenia się swoimi troskami i bycia wysłuchanym. Czasem, aby coś powiedzieć, ktoś mógł się zbierać do tego kilka dni. Twoje podsumowanie – ‘a w czym tu problem’ lub ‘nie martw się’, może zostać odebrane jako próba spławienia. Daj mi spokój i nie zawracaj głowy dyrdymałami – to najprostszy przekaz. Postaraj się zatem wczuć w sytuację drugiej osoby. Poznać powody, może jakieś dawniejsze urazy, które powodują daną sytuacją. Spraw, by druga strona poczuła, że starasz się jej pomóć.



A może sam nie czujesz się po raz kolejny dobrze w związku? Jesteś przytłoczony? Nie masz czasu na swoje pasje? Drażni Cię obecność drugiej osoby? Współdzielenie swoich rzeczy?

Za bardzo się poświęcam, ograniczając swoje potrzeby.

Za bardzo się poświęcam, ograniczając swoje potrzeby.

Takie zachowanie jest dobre na krótką metę. Przy dłuższych związkach, blokowanie swoich potrzeb i niemożliwość realizowania własnych zamiłowań, prowadzi do frustracji. Pamiętaj, że to Twoje życie i korzystaj z niego. Dawaj drugiej stronie ile możesz, ale nie zapominaj i o sobie. Wygospodaruj czas dla siebie, tak byś nie miał/a poczucia niespełnienia, marnowania czasu, a przede wszystkim ograniczenia i związanych rąk.


Drażni mnie obecnośc drugiej osoby.

Drażni mnie obecnośc drugiej osoby.

Dla singli przebywających w tym stanie od dłuższego czasu, współdzielenie przestrzeni może być irytujące. Czyjesz krzątanie się po mieszkaniu, stukanie, lanie wody, rozstawianie swoich przedmiotów... Wymieniać można wiele czynników, które moga komuś nieodpowiadać. W takiej sytuacji warto porozmawiać, przedyskutować, co komu przeszkadza, co drażni i rozprasza. Dzieki temu uniknie się niepotrzbnego nawarstwiania się punktów zapalnych. Pamiętaj, im wcześniej zaczniesz przeciwdziałać, tym większa szansa na uniknięcie znaczących konfliktów.

Nie lubię sie dzielić!

Czy jestem egoistą?

Przeszkadza Ci podbieranie Twoich przedmiotów przez drugą osobę? Zużywanie Twoich kosmetyków? Wybieranie jedzenia z Twojego talerza? A może nierówny podział kosztów z Twojego punktu widzenia. Uważasz, że nie ma równowagi w wydatkoach w Waszym związku?

Po pierwsze pamiętaj, że nie wszystko jest rozliczane 1:1. To nie ma być relacja ‘coś za coś’. To, co robisz, rób dla drugiej osoby z chęcią, z miłością. Czuj, że rzeczywiście chcesz jej to dać. Zachowaj przy tym jednak umiar, tak by i druga strona mogła dać coś od siebie. Pamiętaj – relacja w której ‘daje’ tylko jedna osoba, nie może trwać długo. Taki stan skazany jest na niepowodzenie relacji. Powiedz partnerce/partnerowi, co Ci się nie podoba i czego pragniesz. Tylko w taki sposób, jesteście w stanie stworzyć coś długotrwałego.


Uwierz w siebie, zaakceptuj siebie takim jakim jesteś i przeanalizuj swoje zachowanie pod kątem wspomnianych aspektów. Wprowadź potrzebne zmiany, o ile tego chcesz, i zacznij żyć!

Data publikacji: 2018-10-18, ostatnia zmiana: 2018-10-23

Może Cię zaintersować:

- Czy da się uwodzić przez internet?


Spodobało Ci się?